Zespół jelita drażliwego (IBS, ang. irritable bowel syndrome) to przewlekła choroba czynnościowa przewodu pokarmowego, charakteryzująca się nawracającymi bólami brzucha oraz zaburzeniami rytmu wypróżnień, takimi jak biegunki, zaparcia lub ich naprzemienne występowanie. Kluczowym elementem terapii jest odpowiednia dieta. Dziś rozmawiamy z 33-letnią pacjentką, która od lat zmaga się z IBS. Jak wygląda jej codzienność?
IBS to choroba o wielu twarzach. Pierwsze jej symptomy często są bagatelizowane – wiele osób przez lata ignoruje swoje dolegliwości, uznając je za objawy „niestrawności”. Jak wyglądały początki Pani choroby? Jakie objawy dominują w Pani codziennym życiu?
Od okresu nastoletniego zmagałam się z biegunkami, które nasilały się w czasie egzaminów i testów. Wiem, że niektórzy pacjenci z IBS cierpią na zaparcia albo doświadczają naprzemiennie zaparć i biegunek. W moim przypadku dominują biegunki i wzdęcia. Poza objawami typowymi dla IBS zdiagnozowano u mnie również chorobę refluksową przełyku.
Jak długo zmaga się Pani z IBS? Czy dolegliwości wpływają na Pani życie codzienne? Czy w związku z chorobą spotkała się Pani z niezrozumieniem ze strony otoczenia? Jak radzi sobie Pani z tym wyzwaniem?
IBS zdiagnozowano u mnie około dziesięciu lat temu, kiedy rozpoczęłam pracę zawodową. Moi bliscy wiedzą o tej diagnozie, dlatego zazwyczaj wykazują się wyrozumiałością, zwłaszcza gdy jesteśmy poza domem i muszę błyskawicznie znaleźć toaletę.
Choroba w pewnym stopniu wpływa na moje życie – uwielbiam podróżować, jednak każda wyprawa wiąże się z obawą, że mogę mieć trudności z odnalezieniem toalety w nieznanym miejscu. Czasem korzystam z aplikacji Flush, która działa jako mapa świata z lokalizacjami najbliższych toalet publicznych, dodawanymi przez użytkowników. Gdy pokazałam ją współpracownikowi, był zaskoczony, że ktoś może potrzebować takiego narzędzia.
Diagnozowanie IBS opiera się głównie na ocenie objawów klinicznych i wykluczeniu innych chorób, co często wiąże się z licznymi badaniami. Jakie badania Pani przeszła i które z nich okazały się kluczowe w postawieniu diagnozy? Jak długo trwał proces diagnostyczny?
Przeszłam badanie gastroskopowe oraz badania kału, a także odbyłam liczne konsultacje specjalistyczne. Kluczowe dla postawienia diagnozy okazały się rozmowy z gastroenterologiem oraz omówienie moich objawów. Proces diagnostyczny trwał kilka miesięcy, ponieważ mieszkam za granicą, a korzystałam z konsultacji u specjalistów w Polsce.
IBS jest nieprzewidywalny – czy potrafi Pani określić, co nasila objawy? Czy prowadzi Pani dziennik dolegliwości? Jakie czynniki mają dla Pani największe znaczenie? Czy dieta i stres mają istotny wpływ na przebieg Pani choroby? Jak radzi sobie Pani z dokuczliwymi objawami na co dzień?
Moje objawy nasilają się w okresach stresu – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. W związku z tym stosuję metody, które pomagają mi obniżyć poziom napięcia: uprawiam sport, zwracam uwagę na prawidłowy oddech, dbam o higienę snu, a czasami sięgam po ziołowe tabletki uspokajające.
Nie prowadzę dziennika dolegliwości, ale na co dzień unikam potraw zawierających składniki wywołujące u mnie biegunki. Staram się gotować w domu, dzięki czemu dokładnie wiem, co znajduje się na moim talerzu.
Dieta odgrywa kluczową rolę w terapii IBS. Wielu pacjentów eksperymentuje z różnymi podejściami, takimi jak dieta FODMAP, stosowanie probiotyków czy eliminacja glutenu i laktozy. Jakie produkty okazały się dla Pani problematyczne, a które przynoszą ulgę?
Staram się ograniczać spożycie cukru i glutenu. Do produktów problematycznych należą dla mnie mleko, czekolada, owoce zawierające dużo pestek (na przykład truskawki), produkty bogate w błonnik, takie jak orzechy, nasiona chia czy otręby, a także potrawy smażone. Dobrze czuję się po posiłkach ubogich w węglowodany, składających się na przykład z gotowanej na parze ryby oraz sałatki w stylu śródziemnomorskim – z pomidorami, ogórkiem i rukolą, z dodatkiem niewielkiej ilości oliwy z oliwek.
Czy stosuje Pani jakiekolwiek leki lub suplementy, które pomagają łagodzić objawy IBS? Czy zetknęła się Pani z nowymi metodami leczenia lub diagnostyki, które uważa Pani za obiecujące?
Niedawno zaczęłam przyjmować pewien suplement, jednak na razie nie potrafię ocenić, czy przyniósł jakiekolwiek efekty. Oprócz tego okresowo stosuję probiotyki w tabletkach.
Czy uważa Pani, że brakuje odpowiedniej edukacji i wsparcia dla osób z IBS? W jakich obszarach system opieki zdrowotnej lub organizacje pacjenckie powinny zapewnić lepszą pomoc?
Osoby chorujące na IBS, u których schorzenie objawia się głównie biegunkami, z pewnością doceniłyby większą liczbę czystych i łatwo dostępnych toalet publicznych. Powinniśmy edukować społeczeństwo, że nie każda choroba jest widoczna na pierwszy rzut oka.
Jakie przesłanie chciałaby Pani przekazać innym pacjentom z IBS oraz specjalistom zajmującym się tą chorobą? Jakie pierwsze kroki warto podjąć, by lepiej radzić sobie z dolegliwościami? Czego nauczyła się Pani przez lata życia z IBS i jakie codzienne strategie pomagają Pani w funkcjonowaniu?
Uważam, że kluczowa jest dobra znajomość reakcji własnego organizmu – zarówno na konkretne potrawy i składniki, jak i na sytuacje, które mogą „aktywować” objawy choroby. Osobom, które są dopiero w trakcie stawiania diagnozy, radziłabym być szczerym wobec otoczenia i nie ukrywać swoich objawów. Nie powinniśmy wstydzić się tego, że nasz organizm zmaga się z pewnymi dolegliwościami.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Aleksandra Świgut
Aleksandra Świgut
Specjalista ds. Informacji Naukowej, Senior Product Manager ds. Nietolerancji Pokarmowych, Specjalista ds. Promocji i Social Media
